Jak rozpoznać niski dobrostan koni? Cechy dobrostanu oraz Lista 5 Wolności.

O dobrostanie zwierząt coraz głośniej, ale co to właściwie jest i jak można określić co zwiększa dobrostan a co go zmniejsza? Zacznijmy od zdefiniowania tego pojęcia. Dobrostan zwierząt – stan zdrowia fizycznego i psychicznego osiągany w warunkach pełnej harmonii ustroju w jego środowisku. W omawianym przypadku ustrojem jest organizm konia, a więc chodzić będzie o pełną harmonię końskiego organizmu w środowisku, w którym się znajduje.

Jak rozpoznać niski i wysoki dobrostan?

Na szczęście istnieją dwie listy opisane przez Donalda M. Brooma (źródła znajdziesz na dole postu), które znacząco ułatwiają rozpoznanie, ponieważ pokazują cechy obu tych stanów. Pod listą znajdziesz krótkie wyjaśnienie każdego z terminów w niej użytych.

Cechy niskiego poziomu dobrostanu zwierząt:

  • obniżony poziom zdolności adaptacyjnych względem sytuacji stresowych,
  • obniżenie zdolności wzrostu i rozrodu,
  • uszkodzenia ciała,
  • choroby,
  • immunosupresja,
  • fizjologiczne przeciwstawianie się trudnościom,
  • behawioralne przeciwstawianie się trudnościom,
  • patologie behawioralne,
  • autonarkotyzm,
  • niechęć okazywania zachowań przeciwstawnych,
  • ograniczenie naturalnych reakcji i behawioru.

Obniżony poziom zdolności adaptacyjnych względem sytuacji stresowych – koń na stres reaguje zbyt wysokimi emocjami i nie potrafi rozładować napięcia, może być z tego powodu chronicznie zestresowany. Obniżenie zdolności wzrostu i rozrodu – problemy z jakością nasienia i zapłodnieniem klaczy, ograniczony wzrost młodego konia, wstrzymanie wzrostu w procesie dorastania. Uszkodzenia ciała, choroby – szczególnie nieleczone. Immunosupresja – spadek produkcji przeciwciał i spadek odporności organizmu, zwiększona podatność na infekcje i choroby. Fizjologiczne przeciwstawianie się trudnościom – zbyt intensywne reakcje fizjologiczne organizmu na bodźce, które obiektywnie nie powinny wywołać aż takiej reakcji, np. podwyższony mocno puls, przyspieszony oddech lub wstrzymywanie oddechu, „zamrożenie” ciała, bolesność brzucha itp. Behawioralne przeciwstawianie się trudnościom – zbyt intensywne reakcje behawioralne konia na bodźce, które obiektywnie nie powinny wywołać aż takiej reakcji, np. intensywne przeciwstawianie się, wyrywanie się, płochliwość, agresja, autoagresja, panika, chęć uciekania itp. Patologie behawioralne – narowy i nałogi takie jak tkanie, łykanie itp. Również zwiększona nerwowość konia, depresja, wyuczona bezradność, agresja, autoagresja, autonarkotyzm. Autonarkotyzm – zachowania nałogowe; jest rodzajem uzależnienia od uwalnianej przez mózg beta-endorfiny, przejawia się w nałogach rozwijanych w sytuacjach stresowych, w których koń nie może bądź nie umie rozładować napięcia w zdrowy sposób. Niechęć okazywania zachowań przeciwstawnych – koń nie wykazuje żadnego oporu, nawet w obliczu sytuacji stresujących; jest bierny i niereagujący na otoczenie, wydaje się znieczulony i zobojętniały; może być wyuczoną bezradnością. Ograniczenie naturalnych reakcji i behawioru – naturalnymi zachowaniami koni jest ciekawość, obserwowanie otoczenia i reagowanie na nie, kontakty socjalne z innymi końmi przeważająco spokojne, pasienie się, zabawa, odpoczynek, sen na leżąco… Gdy koń nie przejawia pewnych naturalnych zachowań i/lub jego kontakty socjalne są przeważająco nerwowe lub związane z agresją, to mamy do czynienia z ograniczeniem repertuaru naturalnych zachowań u danego konia.

Koń z napiętym ciałem, przeprostowanym grzbietem, z miną informującą o bólu – zwieszenie głowy trochę poniżej klatki, zamknięte lub zmrużone oczy, napięcie mięśni głowy, napięcie warg. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.

Cechy wysokiego poziomu dobrostanu zwierząt:

  • przejawianie różnorodnych form normalnego zachowania się,
  • utrzymanie w normie wskaźników fizjologicznych,
  • utrzymywanie w normie wzorców behawioralnych.

Przejawianie różnorodnych form normalnego zachowania – koń może swobodnie eksplorować otoczenie, bawić się, paść, odpoczywać, wchodzić w kontakty społeczne z innymi końmi w sposób spokojny i adekwatny do sytuacji. Utrzymanie w normie wskaźników fizjologicznych – koń zachowuje stabilne funkcje organizmu, takie jak prawidłowy puls, oddech, temperatura ciała i reakcje hormonalne, bez nadmiernego stresu i przewlekłego pobudzenia. Utrzymywanie w normie wzorców behawioralnych – koń wykazuje naturalne reakcje na bodźce z otoczenia, potrafi się adekwatnie komunikować z innymi końmi i adekwatnie reaguje na sytuacje stresowe, a jego zachowania są zróżnicowane i elastyczne, co świadczy o zdrowiu psychicznym i fizycznym.

Tutaj na stronie 31 dokumentu „Dobrostan i utrzymanie koni” (Jacek Łojek) jest rozdział o wskaźnikach dobrostanu i dobrze rozwinięte są pojęcia wskaźników fizjologicznych i behawioralnych.

Cztery konie na tle prerii. Mają łagodne i zaciekawione miny, a ciała wyglądają na dobrze zbudowane z rozwiniętymi odpowiednio mięśniami, bez nadmiernych napięć. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.

Ocena poziomu dobrostanu zwierząt nie powinna opierać się na subiektywnym wrażeniu, lecz na obserwowalnych i mierzalnych kryteriach. Uwzględnia się zarówno funkcjonowanie organizmu (np. reakcje fizjologiczne na stres), stan zdrowia konia, jak i jego zachowanie.

Innym wskaźnikiem dobrostanu zwierząt jest Lista Pięciu Wolności. To dobrze rozpoznawalny i znany wskaźnik. Europejska Federacja Lekarzy Weterynarii, Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt, Królewskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt i Amerykańskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt uznają Listę Pięciu Wolności jako obecny standard oceny dobrostanu zwierząt gospodarskich.

Lista Pięciu Wolności Zwierząt

1. Wolność od głodu, pragnienia i niedożywienia poprzez zapewnienie dostępu do świeżej wody i pokarmu, który utrzyma zwierzęta w zdrowiu i sile.

2. Wolność od urazów psychicznych i bólu poprzez zapewnienie odpowiedniego schronienia i miejsca odpoczynku.

3. Wolność od bólu, ran i chorób dzięki zapobieganiu, szybkiej diagnozie i leczeniu.

4. Wolność do wyrażania naturalnego zachowania poprzez zapewnienie odpowiedniej przestrzeni, warunków i towarzystwa innych zwierząt tego samego gatunku.

5. Wolność od strachu i stresu poprzez zapewnienie opieki i traktowanie, które nie powoduje psychicznego cierpienia zwierząt.

Uważam tę Listę za bardzo dobry wskaźnik dobrostanu koni. Zawiera ona w sobie wszystko co potrzebne, by o dobrostanie koni dyskutować. Odpowiada na wszystkie znane mi patologie świata jeździeckiego. Przeanalizujmy ją więc, abyście mogli zobaczyć o co mi chodzi.

Wolność pierwsza

Wolność od głodu, pragnienia i niedożywienia poprzez zapewnienie dostępu do świeżej wody i pokarmu…

– ta część wydaje mi się prosta, choć wiem że i na tym etapie zdarzają się zaniedbania wobec koni. Koń ma mieć dostęp do wody i jedzenia, aby nie być spragnionym i głodnym.

„…który utrzyma zwierzęta w zdrowiu i sile.

– jednak ta część jest kluczowa. Pokarm nie może być byle jaki; musi być dopasowany do potrzeb konia, zarówno gatunkowych jak i indywidualnych. Konia nie należy po prostu karmić i poić, ale trzeba dbać o jakość żywienia oraz wody aby koń – zgodnie z treścią Pierwszej Wolności – mógł być zdrowy i silny.

Jakie zaniedbania pojawiają się w obszarze pierwszej wolności?

Brak dostępu bądź ograniczony dostęp do wody i pożywienia

Pomijając kwestie jakości żywienia, to zdarzają się sytuacje, w których konie w ogóle nie mają dostępu do wody i jedzenia. To bardzo oczywiste zaniedbanie i chyba w kwestii pozbawiania koni całkowitego dostępu do pokarmu i wody nie muszę nic dodawać.

Trzeba jednak wyszczególnić problem ograniczonego dostępu do wody i pokarmu wśród koni. Prawo stanowi, że konie należy poić przynajmniej trzy razy dziennie (Obwieszczenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 15 grudnia 2016 r.), ale należy pamiętać, że jeśli mamy gorące lato i pastwisko bez poidła, to pojenie koni powinno odbywać się częściej, aby nie naruszyć ich zdrowia. Niestety spotyka się miejsca, gdzie konie spędzają całe dnie na pastwisku bez dostępu do wody i nie są pojone. Kolejnym problem stanowi brak dostępu do paszy objętościowej.

Koń znajdujący się prawdopodobnie na pastwisku pijący wodę z dużego poidła. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Problemy z dostępem do objętościówki

Konie wymagają stałego dostępu do paszy objętościowej (siana lub trawy) ze względu na sposób działania ich układu pokarmowego. Układ pokarmowy konia przystosował się do zjadania małych ilości pokarmu przez większość doby, wobec czego wytwarza kwasy żołądkowe cały czas, a nie tylko w kontakcie z pożywieniem. Z tego powodu koń musi mieć dostęp do paszy objętościowej przez całą dobę, aby na sokach żołądkowych mogła zawsze znajdować się bariera ze śliny i połkniętego pokarmu, która zapobiega chlapaniu kwasów na bezgruczołową część żołądka.

Jeśli koń nie ma stałego dostępu do paszy objętościowej to po jakimś czasie nie ma tej osłony na sokach żołądkowych i wtedy podczas ruchu kwas chlapie na bezgruczołową część żołądka, drażniąc ją – co jest częstą przyczyną wrzodów u koni. Dlatego aby zgodnie z pierwszą wolnością utrzymać konia w zdrowiu i sile, musimy zapewnić mu stały dostęp do paszy objętościowe. Nie treściwej! Objętościówka jest podstawą diety konia i zapewnia mu wolno uwalnianą energię i włókno.

Co jest objętościówka? To nie tylko siano lub trawa, ale także zioła, krzewy, drzewa, korzenie. Im lepsza jest objętościówka konia, im bardziej zróżnicowana, tym mniej suplementacji on potrzebuje.

Wciąż bardzo często spotyka się konie na padoku bez trawy ani siana (już nie mówiąc o braku roślinności), albo z bardzo surowo racjonowanym sianem zadawanym do boksu, przez co konie stoją głodne i z podrażnionym żołądkiem.

Co z końmi insulinoodpornymi i z innymi problemami metabolicznymi? One potrzebują jak najmniej kalorii i cukrów. Słyszałam nie raz, by te konie odcinać od siana, bo od niego tyją i mają nawroty choroby. Niestety, ale te konie też dostaną wrzodów od braku pożywienia w żołądku! Co możemy dla nich zrobić? Kupić tańsze siano, a nie to zielone i super świeże. Możemy im podawać słomę. Tak, serio! Dawajmy im dostęp do różnej nisko kalorycznej roślinności, bo podkreślmy – objętościówka to nie jest tylko jednolite, kaloryczne siano.

Kuc jedzący siano rozsypane luzem na trawiastym podłożu. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
„Zapychanie” koni owsem lub kolejnym musli

Pasza treściwa powinna być przeznaczona koniom w intensywnym treningu, klaczom karmiącym, ogierom kryjącym i koniom chorym potrzebującym dodatkowego wsparcia. Konie zdrowe w lekkim treningu oraz konie niepracujące nie powinny jej potrzebować, o ile mają dostęp do dobrej jakości objętościówki.

Spotykam wiele miejsc, gdzie: 1) nie ma tej dobrej jakości objętościówki, 2) siano jest wydzielane w małych ilościach, 3) na pastwiskach nie ma trawy bądź konie nie są na nie wypuszczane bo się ich nie padokuje, 4) a „tajemniczo” chudnącym koniom ludzie dokładają kolejny rodzaj paszy treściwej z intencją poprawy wagi konia, zamiast wypuścić takiego konia na dobre pastwisko i zaoferować mu nieograniczony dostęp do dobrego siana. Musimy pamiętać że pasza treściwa jest dodatkiem do diety. Nie możemy zadawać koniowi więcej skoncentrowanej paszy treściwej, gdy nie je dostatecznie dużo siana. Gdy koń ma braki żywieniowe w pierwszej kolejności powinniśmy zwrócić uwagę na objętościówkę i ją ulepszać. Sytuacje w których koń spożywa zbyt mało siana a na padoku trawę słabej jakości, co powoduje u niego głód oraz niedobór niektórych elementów, powinny być rozwiązywane przez ulepszenie jakości paszy objętościowej oraz dostępu do niej, a nie poprzez zwiększenie porcji paszy treściwej konia i dołożenie kolejnego rodzaju musli lub suplementów. Podstawa diety powinna być jak najlepsza zanim dołożymy do niej suplementy i dodatki.

Koń jedzący z dużego gumowego wiadra ustawionego na ziemi (takie wiadra to wygodny sposób do karmienia koni paszą treściwą). / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Niedobrana pasza treściwa

Kiedy mamy dobrą podstawę diety i używamy też paszy treściwej, to musimy tę paszę treściwą dopasować do intensywności treningu konia oraz jego indywidualnego zapotrzebowania. Aby jak najlepiej dopasować paszę należy robić badania konia i konsultować temat z weterynarzem i dietetykiem. Nieodpowiednio dobrana pasza treściwa bądź jej nadmiar w diecie mogą być powodem wrzodów, nerwowości konia, pogorszenia jakości rogu kopytowego konia, problemów metabolicznych oraz wiele więcej.

Nie wszyscy znają się na dobieraniu pasz i to nic złego, bo od tego mamy dietetyków końskich oraz weterynarzy, którzy powinni służyć pomocą w tym zakresie. Niestety nie każdy takiej pomocy szuka i karmi konia nieodpowiednio – albo zadając paszę bogatą w cukier, albo ze zbyt dużą ilością białka, albo zwyczajnie w zbyt dużej ilości. Każda z tych sytuacji może mieć groźne konsekwencje zdrowotne dla konia.

Pasący się koń z nadwagą – widoczne są mało zarysowana talia i nadmiar tkanki na zadzie, przy słabiźnie, oraz za łopatką. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.

Wolność druga

Wolność od urazów psychicznych i bólu poprzez zapewnienie odpowiedniego schronienia i miejsca odpoczynku.

Koń musi mieć miejsce na odpoczynek i schronienie. Wiele osób myśli, że najważniejszym miejscem odpoczynku konia jest stajnia, ale tu porozmawiamy najpierw o padoku, bo dla dobrostanu konia dobry padok jest najważniejszy. Od czego ma się móc schronić koń? Przede wszystkim od warunków atmosferycznych, ale także od innych koni jeśli tego potrzebuje. Oczywiście kluczowe jest, by konie w stadzie były tak dopasowane, by dogadywały się jak najlepiej, ale jednocześnie normalnym jest, że czasem nie mamy tak idealnej sytuacji albo po prostu jeden koń będzie chciał odpocząć od innych. Dla odpoczynku od innych koni ważne jest, by potrzebujący odpoczynku koń mógł w jakiś sposób oddzielony się od innych koni. Padoki składające się z dwóch (lub więcej) części połączonych korytarzem dobrze się tutaj sprawdzają. Odpoczywający koń może po prostu pójść na inną część padoku. Obecność drzew i krzaków jest tutaj równie ważna, zarówno z uwagi na wizualne osłonienie się jak i na dawanie cienia. A co do cienia i warunków atmosferycznych – najlepsza będzie wiata. Powinna ona skutecznie chronić od słońca i wiatru (deszcz nie jest koniom bardzo straszny, o ile mokre mogą schronić się od wiatru). Drzewa i krzewy są bardzo wartościowym elementem padoku, który daje cień ale także urozmaicenie, ale w przypadku gorszych warunków pogodowych nie będą one wystarczające.

Nie tylko wiata czy obecność drzew dają koniowi miejsce na odpoczynek, bo sam padok jest miejscem odpoczynku i regeneracji konia. Padok musi być bezpieczny, musi posiadać bezpieczne ogrodzenie oraz elementy znajdujące się na nim. Takimi elementami są poidła, zabawki, wiaty, a także drzewa – każdego z tych elementów trzeba doglądać i sprawdzać regularnie ich bezpieczeństwo. Poidło (lub wiadro z wodą) nie może być popękane, ogrodzenie oraz wiata nie mogą mieć wystających gwoździ ani drzazg, zabawki muszą być nietoksyczne, a drzewa połamane po burzy warto spiłować aby ich ostro zakończone fragmenty nie groziły wbiciem się w ciało konia.

Jeśli koń spędza czas w boksie, to ten boks także musi być bezpieczny – odpowiednio duży, bezpiecznie zaprojektowany i bez uszkodzeń. Wystające ostre elementy, drzazgi, wyłamane deski, wszelkie uszkodzenia infrastruktury stajni, uszkodzone zabawki, uszkodzone żłoby i poidła – wszystkie takie zdarzenia powinny być wyłapywane jak najwcześniej i naprawiane, aby minimalizować ryzyko naruszenia końskiego zdrowia. Stajnia powinna być też odpowiednio zaprojektowana – z wystarczająco szerokim korytarzem, dobrą wentylacją powietrza, nieogrzewana, z bezpiecznym podłożem, z bezpiecznymi ścianami bez wystających elementów na które koń może wpaść.

Jakie zaniedbania pojawiają się w obszarze wolności drugiej?

Brak dostatecznej dbałości o jakość padoków

Drzazgi i gwoździe sterczące z ogrodzeń, luźno wiszące pastuchy z drutu, mało widoczne ogrodzenia z pastucha, podłoże całkowicie grząskie i mokre (brak jakiegokolwiek suchego obszaru), bardzo brudny padok… Te i wiele innych czynników zagrażają bezpieczeństwu koni, grożąc urazami i schorzeniami. Niestety nie wszyscy dbają należycie o padoki, przez co na ich terenie dochodzi do większej liczby kontuzji. Nie można padoku nazwać odpowiednim miejscem odpoczynku, jeśli stwarza on bezpośrednie zagrożenie zdrowiu konia. O taki padok trzeba zadbać i podnieść jego jakość do akceptowalnego poziomu.

Koń wystawiający głowę przez niebezpieczne ogrodzenie padoku. Ogrodzenia zawiera wystające ostre elementy, które mogą konia skaleczyć albo o które koń może się zaczepić. Kolejnym zaniedbaniem na tym zdjęciu jest pozostawienie konia na padoku w kantarze. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Niebezpieczne elementy boksów i stajni

Urazy związane z wpadnięciem konia na rozłożony wieszak od siodła, z nadzianiem się na wystający gwóźdź, albo z wpadnięciem w taczkę pozostawioną na korytarzu stajni – są całkiem powszechnym zjawiskiem. Możemy minimalizować ich ryzyko jeśli będziemy należycie dbać o otoczenie, w którym umieszczamy konia. Ściany korytarza stajni nie powinny mieć wystających elementów i powinny być odpowiednio szerokie, boksy nie powinny zawierać elementów w które koń może wsadzić głowę lub kopyto i utknąć, na korytarzu stajni nie powinny stać przedmioty mogące uszkodzić konia… Należy pamiętać o takich zasadach by unikać kontuzji wynikających z głupich zaniedbań. Nierzadko spotykam konie po kontuzjach spowodowanych takimi wypadkami.

Poglądowe zdjęcie korytarza stajni, na którym znajduje się taczka, uchwyty na derki i inne przedmioty. Spłoszony koń biegnący takim korytarzem może o te elementy się uszkodzić. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Niezdrowe stajnie

Spotykam też często stajnie źle zaprojektowane, z beznadziejną wentylacją i bardzo niezdrowym powietrzem, stajnie ogrzewane (konie lepiej znoszą zimno niż ciepło, ponadto ogrzewana stajnia utrudnia dostosowanie się organizmu konia do warunków zewnętrznych), stajnie niskie, ciemne i ciasne… Stajnie, w których nie dba się o higienę, porządek i dezynfekcję. Stajnie, w których konie stoją we własnym gnoju i moczu, a zapach amoniaku gryzie w nos. Widuję też stajnie z zapleśniałym sianem lub słomą. To poważne zagrożenia dla układu oddechowego i pokarmowego, brudna ściółka osłabia też kopyta i prowadzi do gnicia oraz infekcji strzałek. Natomiast ciasne i ciemne stajnie nie są zdrowe dla psychiki konia, stwarzają też ryzyko urazów.

Czarno białe zdjęcie profilu twarzy konia. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.

Wolność trzecia

„Wolność od bólu, ran i chorób dzięki zapobieganiu, szybkiej diagnozie i leczeniu.

Jeśli już dojdzie do urazu u konia, niezależnie od tego czy spowodowało go nasze zaniedbanie czy czynnik losowy, to musimy mu jak najszybciej pomóc. Tak samo z chorobami i wszelkimi schorzeniami. Kiedy widzimy, że konia może coś boleć – jedyną właściwą drogą jest zareagowanie i sprowadzenie pomocy.

Jakie zaniedbania pojawiają się w obszarze wolności trzeciej?

Nieudzielanie pomocy

Niestety, wiele jest sytuacji w których urazy koni są ignorowane. Powszechnym przykładem są obtarcia na kłębie, w miejscu przebiegu popręgu czy też na bokach konia w miejscu gdzie podczas jazdy znajdują się ostrogi. Wiele koni musi radzić sobie mimo takich obtarć, które są ignorowane i nieleczone, a przyczyna nie jest zwalczana. Gdy te same miejsca są dalej podrażniane, bo w bok konia dalej wbija się ostroga albo sprzęt dalej jest niedopasowany, to zmieniają się one w poważniejsze rany, opuchlizny i blizny. Regularnie widuję konie z takimi problemami, a problem ten pojawia się i w szkółkach jeździeckich i wśród sportowych koni na czworobokach. Powszechne są też blizny w obrębie pyska od niedopasowanego albo źle używanego wędzidła.

Poza takimi ranami zdarza się także, że ignorowane są kulawizny. I mówię tu o ewidentnych kulawiznach… Spotkałam się też z ignorowaniem objawów mogących świadczyć o różnych schorzeniach, a zdecydowanie świadczących o bólu – ignorowanie tkania, łykania, rzucania głową, problemów oddechowych konia i więcej podobnych odstępstw od normy. Wiele rzeczy ludzie potrafią zignorować. Jakie są powody? Przeróżne. Brak wiedzy, brak empatii, brak pieniędzy, brak zdrowia psychicznego… Niezależnie jednak od powodu są to tylko wytłumaczenia, ale nie usprawiedliwienia. Gdy widzimy ból zwierzęcia, musimy reagować. Gdy widzimy, że właściciele nie reagują, należy zareagować samemu bądź zgłosić sprawę do odpowiednich służb.

Nogi konia z mocno powiększonym obrysem stawu nadgarstkowego i raną na stawie pęcinowym. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Ignorowanie buntu podczas jazdy/siodłania/czyszczenia lub karanie za niego

Bardzo szczególnym przypadkiem ignorowania objawów bólowych koni jest sytuacja gdy buntują się one przed jazdą. Mogą to okazywać niezadowoleniem podczas siodłania i wsiadania, odmawianiem ruchu, wybuchami podczas jazdy, odmawianiem skoków, frustracją podczas wykonywania różnych ćwiczeń. Niestety bardzo wiele ludzi dalej uważa, że konie potrafią być złośliwe i że takie zachowania wynikają z tej złośliwości. To naprawdę ogromny problem świata jeździeckiego. Bardzo wiele koni cierpi, pokazując swój już ból najpierw spokojnie (np. odsuwając się od siodła), potem wyraźniej (np. odmawiając ruchu), a w końcu wybuchając (np. usiłując zrzucić jeźdźca czy wywożąc z placu). Konie komunikują na tak wiele sposobów i na tak wielu etapach, a mimo tego i tak ich „krzyk” o odczuwaniu bólu potrafi być zignorowany, a czasem i ukarany. Taki bunt może świadczyć o wszelkich problemach zdrowotnych, które doskwierają koniowi szczególnie w trakcie wysiłku podczas jazdy; albo o problemie z dopasowaniem sprzętu, który sprawia zwierzęciu dyskomfort lub ból. Bunt może też świadczyć o niechęci do treningu wynikającej z nieprzyjemnej dla konia praktyki treningowej. Należy pamiętać, że bunt nie ogranicza się tylko do siodłania, wsiadania i jeżdżenia, ale pojawiać się może też podczas czyszczenia. Często konie wrzodowe lub z urazem po zbyt mocno dopiętym popręgu denerwują się dotykaniem ich brzucha.

Koń brykający pod jeźdźcem, z zadem w powietrzu i tylnymi nogami prawdopodobnie po wykopie do tyłu. Na koniu uśmiechnięty jeździec trzymający w jednej ręce wodze, a w drugiej bacik. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.

Wolność czwarta

Bardzo ważny dla mnie punkt, ponieważ bardzo mocno interesuje mnie temat padokowania koni i wyjątkowo drażnią wymówki dla niepadokowania.

Wolność do wyrażania naturalnego zachowania…”

Koń musi mieć sposobność wyrażać swoje naturalne zachowania. Jakie są te naturalne zachowania? To pasienie się, wędrowanie, eksploracja, poszukiwanie najlepszych źdźbeł trawy, tarzanie się, spanie i wygrzewanie się na słońcu, i wszelkie interakcje socjalne z innymi końmi.

„…poprzez zapewnienie odpowiedniej przestrzeni, warunków i towarzystwa innych zwierząt tego samego gatunku.

Żeby koń mógł wyrażać naturalne zachowania, potrzebuje do tego miejsca, warunków i innych koni. To oznacza odpowiedni padok ze stadem, które koń zna i lubi.

Jakie zaniedbania pojawiają się w obszarze wolności czwartej?

Niepadokowanie

Ludzie różnie usprawiedliwiają niepadokowanie. Brak czasu, ryzyko kontuzji na padoku, nieodpowiednia jakość padoku lub podłoża na nim, padok tak nudny że koń z niego ucieka, stado które wygania konia z padoku… Należy pamiętać, że każdy z tych powodów jest do rozwiązania po stronie człowieka i żaden z tych powodów nie jest absolutny, niemożliwy do zmiany i poprawy. Jeśli stajnia dysponuje nieodpowiednimi padokami – należy rozmawiać z właścicielem o poprawie albo zmienić stajnię. Podobnie jeśli aktualne stado nie akceptuje naszego konia. Jeśli obsługa stajni nie ma czasu wyprowadzać i sprowadzać koni, to właściciel obiektu powinien zatrudnić dodatkową osobę specjalnie do tej roli albo zmienić podział obowiązków tak, by stało się to możliwe, ponieważ padokowanie jest absolutną podstawą dobrostanu koni. Niepadokowanie oznacza niespełnianie podstawowych potrzeb konia i powoduje dużo stresu oraz napięcia, którego koń nie może rozładować ani poprzez ruch ani poprzez kontakty socjalne. Chroniczny stres niepadokowanych koni prowadzi do narowów a także do chorób.

Koń w boksie z miną mogącą być objawem bólu lub depresji – zmrużone napięte oczy, uszy skierowane do tyłu, napięcie na głowie, ciasny napięty podbródek, napięte wargi. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Kwaterkowanie

Wiele ludzi wypuszcza konie na kwaterki, czyli na wygrodzone obszary wielkości od 2 do 4 boksów. Czasem są to kwaterki trawiaste albo z obecnością siana, ale niestety nie zawsze. Bywa, że w niektórych stajniach na kwaterkach brakuje nawet dostępu do wody. A co z towarzystwem innych koni? Parę razy widziałam kwaterkowanie koni w parach, ale przeważająco jest to padokowanie pojedyncze. Zazwyczaj kwaterki sąsiadują ze sobą więc jeśli po drugiej stronie ogrodzenia jest inny koń, to chociaż tyle, ale nie jest to w żadnym stopniu wystarczającym zaspokojeniem potrzeby socjalizacji konia. Na kwaterce koń może odetchnąć świeżym powietrzem, obserwować otoczenie, wytarzać się i jeśli ma szczęście to może się jeszcze paść. Ale kwaterka nie zapewnia wystarczającej przestrzeni oraz towarzystwa stada by koń mógł swobodnie biegać, eksplorować i nawiązać wystarczająco kontaktów socjalnych. Niespełnienie potrzeb i przebywanie na ograniczonej przestrzeni, zwłaszcza bez siana i trawy (co jest naprawdę częstym zjawiskiem), jest źródłem stresu dla konia. Konie które widziałam na kwaterkach często miały postawę depresyjną, tkały, łykały i wykazywały albo kompletny brak reakcji na otoczenie albo zbytnie pobudzenie wszelkimi bodźcami. To takie same objawy jak przy niepadokowaniu. Nie każdy koń kwaterkowany wykazuje objawy tak ewidentne jak łykanie czy kompletna apatia, ale objawy takie jak zwiększona nerwowość i lękliwość, większa podatność na urazy – również mogą wynikać z niepadokowania i są często przez ludzi bagatelizowane. Tak, kwaterkowanie jest lepsze niż niepadokowanie, ale nie jest najlepsze i optymalne dla zdrowia koni, i zawsze należy dążyć do tego by móc konia normalnie padokować.

Dwa konie oddzielone od siebie ogrodzeniem, wydające się przebywać na swoich wybiegach pojedynczo. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Izolacja ogierów

Utarło się w świadomości wielu osób, że ogiery są niebezpieczne, agresywne, trudne w obsłudze… I wskutek tego wiele ogierów trzymanych jest w izolacji od wszelkich innych koni. Czasem ogiery mieszkają pojedynczo na kwaterce w oddali od klaczy, a czasem zamykane są w boksach z zasłoniętymi bokami tak, aby nie mogły nawet widzieć innych koni – bo ludzie są przekonani, że inaczej ogier stanie się nie do poskromienia. Tymczasem ogier to taki sam koń jak każdy inny, póki tak go traktujemy. Jeśli zamkniemy ogiera w ciemnym boksie na tyle stajni, osłaniając go od widoku innych koni – to będzie on na widok koni reagował emocjonalnie. Jeśli będziemy zajmować się ogierem nerwowo, to on też stanie się nerwowy. Natomiast gdy ogiera od małego nauczymy przebywania wśród stada wałachów oraz spokojnego obycia z ludźmi, w tym w pobliżu klaczy – będzie on koniem, z którym można obchodzić się zupełnie spokojnie. (A jeśli mimo najspokojniejszego traktowania i idealnych dla dobrostanu warunków ogier jest nerwusem, robi się agresywny i jest generalnie nadpobudliwy, warto się zastanowić: 1. czy jest zdrowy i ma prawidłowe poziomy hormonów; 2. czy tę pobudliwość chcemy przekazywać jego potomstwu.)

Bardzo poważny problem stanowi niestety izolowanie ogierów od małego, przez co nie uczą się one umiejętności socjalnych i wtedy wdrożenie ich do normalnego końskiego życia na padoku może być znacznie utrudnione, a w nielicznych przypadkach nawet niemożliwe. Dlatego tak ważne jest, by ogiery od małego traktować jak konie, nie izolować ich, uczyć ich spokoju i obycia z trudnymi sytuacjami. Bardzo wiele ogierów żyje szczęśliwie w małych stadach z wałachami.

Koń wystawiający głowę z ciemnego boksu. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.

Wolność piąta

Wolność od strachu i stresu poprzez zapewnienie opieki i traktowanie, które nie powoduje psychicznego cierpienia zwierząt.

Wydaje mi się, że ta zasada jest bardzo prosta do zrozumienia i egzekwowania. Zajmuj się zwierzęciem i traktuj je tak, by nie bało się i nie było zestresowane. Czy chodzi tu o całkowite wykluczenie tych emocji z życia konia? Nie, chodzi tu tylko o minimalizację stresu pochodzącego od człowieka. Nie jest możliwe, by całkowicie pozbawić konia tych stanów. Ponadto stres i strach w odpowiedniej ilości służą nauce, a także równowadze organizmu. Ale tego strachu i stresu my koniowi nie możemy dokładać, bo on i tak je odczuwa. Konie na co dzień stresują się wieloma rzeczami – nową taczką przy stajni, obecnością osoby naprawiającej ogrodzenie padoku, psem który buszuje w krzakach i pozostaje niewidoczny dla koni, nowym koniem który zamieszkał na sąsiednim padoku, naszymi wymaganiami treningowymi, wizytą weterynarza… Tak, konie przejmują się tymi wszystkimi bodźcami bardziej niż nam się wydaje, ponieważ mają mózgi działające inaczej niż nasze. Koń jest wyczulony na zmiany otoczenia, podczas kiedy my lubimy generalizować elementy otaczającego nas świata. Dla nas przemalowany na nowy kolor płot jest tym samym obiektem, a dla konia niekoniecznie. Wszystko co nowe jest również potencjonalnym zagrożeniem.

Jak konie radzą sobie z tym, że tak odbierają świat? Rozładowują powstające na co dzień napięcie poprzez ruch i kontakty socjalne. Biegają, tarzają się, iskają się wzajemnie czy po prostu pasą się spokojnie obok siebie – to pomaga im zrzucić napięcie, tak samo jak odpoczynek, ruch i zabawa pomagają nam, ludziom, pozbywać się napięć.

Konie odbierają świat inaczej i stresuje je dużo więcej rzeczy niż nas. Dokładanie im stresu poprzez nerwowe traktowanie czy nieprzyjemny trening dodatkowo je obciąża.

Jakie zaniedbania pojawiają się w obszarze wolności piątej?

Niepadokowanie i kwaterkowanie

Pisałam o tym wyżej, przy okazji omawiania czwartej wolności. Niepadokowanie i kwaterkowanie odbierają koniom możliwość pełnej regulacji napięć, a więc poza zaniedbywaniem wolności czwartej, to zaniedbują także wolność piątą, ponieważ zwierzę odczuwa strach i stres.

Zestresowany silnie koń w budynku stajni, prawdopodobnie obserwujący coś – rozdęte chrapy, szeroko otwarte oko z widocznym białym kolorem, uszy postawione do przodu, głowa wysoko uniesiona. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Zbyt stresujący trening; przemoc, agresja

Mała ilość stresu w treningu jest normalna i zawsze się pojawi, bo stres towarzyszy nauce. Zdecydowanie mniej stresu pojawia się u koni szkolonych głównie wzmocnieniem pozytywnym niż presją (wzmocnieniem negatywnym), ale nie znaczy to też, że presja jest zła. Trening z użyciem zrozumiałej, łagodnej presji będzie wywoływał w koniu pewien stres, ale przy odpowiednim użyciu presji ten stres pozostanie na niskim poziomie i będzie miał szansę się rozładować. Natomiast gdy używamy presji zbyt dużej, niezrozumiałej dla konia, bądź gdy otwarcie stosujemy przemoc i agresję wobec zwierzęcia – jest to naruszeniem wolności konia od strachu i stresu. Jazda na siłowo przeganaszowanym koniu, rollkur, bicie konia, szarpanie konia, kopanie konia, ganianie konia w kółko póki się nie podda, karanie konia za każdy niewłaściwy krok i ruch – to przykłady takich nadużyć.

Spotkałam konie, które były tak chronicznie zestresowane od złego traktowania na treningu, że nie potrafiły nawet poza nim się wyregulować. Koń, który wychodzi z treningu spocony, znerwicowany, z wytrzeszczonymi oczami i kłapiącym pyskiem. Stęp wcale go nie uspokaja, bo nie umie wyjść ze stanu pobudzenia i wysokiego napięcia. Przez to zamiast na spokojnie przebywać z innymi końmi reaguje na nie agresywnie. Wyżywa się. Albo izoluje się na padoku, zamykając się w sobie. Jak pomóc tym koniom? Weterynarz, fizjoterapia, odpoczynek, zmiany w treningu i ewentualna pomoc w ponownym wdrożeniu ich w kontakty socjalne w stadzie.

Koń w ogłowiu munsztukowym przeganaszowany z wodzami widocznie na kontakcie, z otwartym zapienionym pyskiem, napiętym okiem, napiętymi chrapami, napiętym podbródkiem, uchem skierowanym do tyłu. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Bardzo niecierpliwe, nerwowe traktowanie konia

Pośpiech, wieczne poganianie konia, komunikacja ciągłym krzykiem, karanie konia za rzeczy które nie były niewłaściwe (jak chęć powąchania nas lub przejście jednego kroku podczas czyszczenia aby poprawić równowagę) – koń traktowany w ten sposób stresuje się i staje równie nerwowy co jego właściciel. Takie traktowanie konia przeczy wolności od stresu. Trening i obcowanie z człowiekiem nie powinny być źródłem stresu dla konia.

Oko konia wyrażające strach – mocno rozszerzone z widocznym białym kolorem. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.
Otoczenie sprawiające dyskomfort

Koń na padoku i w stajni musi czuć się komfortowo. Jeśli nie czuje się tak, to nie będzie się także czuł bezpiecznie – a wtedy stanie się nerwowy i może mieć nawet problemy ze snem.

Co wpływa na komfort konia w jego otoczeniu? Między innymi obecność i nastawienie innych koni, „atmosfera” otoczenia, jakość podłoża. Sąsiedztwo koni niestabilnych emocjonalnie (agresywnych i wybuchowych) w boksie obok czy na tym samym padoku może być wykańczające. Stajnia, w której nigdy nie jest spokojnie i cicho też może męczyć konia. Boks za słabo wyłożony ściółką bądź padok bez wygodnego miejsca do położenia się mogą sprawić, że koń nie będzie kładł się do snu. Jeśli koń wydaje nam się chronicznie zmęczony, trzeba pomyśleć czy ma możliwość odpoczynku i snu na leżąco. Koń powinien czuć się na tyle bezpiecznie, by mógł położyć się płasko na boku i zasnąć głęboko. Każdy koń potrzebuje takiego snu ok. godzinę dziennie.

Koń śpiący na leżąco na brzuchu, oparty nosem o ziemię. / Zdjęcie pochodzi z biblioteki programu Canva.

Źródła:

Broom D.M.: Animal Welfare defined in terms of attempts to cope with the environment. Acta Agric. Scand. Sec. A, Animal Sci. Suppl. 27. Ireland, 1996.

Farm Animal Welfare Council: Farm Animal Welfare in Great Britain: Past, Present and Future. October 2009. http://www.fawc.org.uk

Dobrostan i utrzymanie koni, Jacek Łojek

Masz w głowie przykład zaniedbania, który nie pojawił się na tej liście?

Co myślisz o Liście 5 Wolności? Czy jest kompletna?

Umiesz rozpoznać niski dobrostan koni?

Daj znać co myślisz, napisz do mnie.

Przewijanie do góry